Kilka słów
Prezentując pierwszy numer Biuletynu Otryckiego wypada wyjaśnić, dlaczego zdecydowaliśmy się go wydawać i czym biuletyn ma być dla Klubu. Poważnym problemem dla Klubu Otryckiego jest niedoinformowanie członków o wszystkim, co dzieje się w sprawach otryckich, przy czym nie wynika to z czyjejś złej woli, chęci utrzymania jakiś tajemnic lub też nawet z lenistwa. Powody tego stanu rzeczy wydają się proste. Trudno sobie wyobrazić sytuację, żebyśmy przesiadywali w lokalu, w którym pracuje przede wszystkim Colloquia Communia, a który w dodatku jest otwarty tylko do dwudziestej. Trudno również dwudziestu kilku osobom pomieścić się w naszym niewielkim lokalu na każdym zebraniu czwartkowym Rady Otryckiej.
A prócz tego chcemy, by pozostał ślad pisany naszej działalności.
Nie zamierzamy ograniczać treści biuletynu do przedstawiania aprotokołowanych informacji ze spotkań Rady Otryckiej.
Jak wiadomo w działalności Klubu pojawiają się niekiedy sprawy szczególnie ważne. Przykładem tego jest sprawa nowego Gospodarza Chaty i ze względu na wielką wagę tego problemu cały przebieg sprawy będziemy szczegółowo relacjonować. Być może zajdzie potrzeba przeprowadzenia dyskusji programowej, a były już tego sygnały na ostatnim Walnym Zebraniu. Biuletyn służy wszystkim, którzy chcą się wypowiedzieć na ten temat.
Biuletyn może służyć także seminarium bieszczadzkiemu, o ile jego organizatorzy uznają taką potrzebę. Będziemy na bieżąco informować o współpracy z Klubem Ekologicznym. Za,ierzamy opublikować coś w rodzaju "poradnika organizatora obozu" (finanse, kosztorysy, programy etc.). już od następnego numeru będziemy informować o planach akcji letniej na Otrycie.
Biuletyn jest otwarty również dla różnego rodzaju twórczości członków Klubu. Nie tylko dla twórczości - każdy z nas ma prawo Wyrazić w Biuletynie każdą opinię na każdy temat otrycki.
I tyle w dużym skrócie.
Czekamy na odzew.
Czekamy na współpracowników.
Andrzej GrÄ…dzki
marzec 1985
