Otrycka Twórczość

W dziale tym prezentować będziemy różne małe i większe formy aktywności artystycznej osób związanych z Otrytem. Na początek prezentujemy trzy wiersze powstałe na Górze. Poniżej linki do stron twórców, którzy związani byli z Otrytem. Na razie tylko dwa nazwiska, ale w przygotowaniu są następne.




Otrycie - Jestem

Jestem w każdym buku na twoich stokach,
W każdym źdźble trawy, w każdym kamyku,
W płomieniu świecy, w żarze kominka,
W świetle pierwszej gwiazdy, zapachu siana,
Złotym blasku słońca na połoninach,
W głosie piły gadającej z drzewem,
W brzęku wiader niosących chłodną wodę,
Stukocie końskich kopyt, westchnieniu drzew,
W szmerach nocy i rosie poranka,
W krzyku ptaka na błękitnym niebie,
Szemrzę w twych potokach, gadam z wiatrem,
Wciskam się w każdą szparę twej chaty,
Chcę być wszędzie, w brzmieniu gitar, skrzypiec,
W śpiewie, w rozmowach przed zaśnięciem,
By na koniec wystrzelić skrami w noc
I wtopić się całym sobą w ciebie.
Jestem chociaż mnie nie ma - więc chłoniesz mnie,
Widzisz mnie, słyszysz mnie -
jestem,
trwam,
żyję!!!

Marek Grancowski

OTRYT

Płomień świecy maluje nocnych gości
Każdy na ścianie miejsce swoje mości
Ludzie niezwykłe mają tutaj twarze
Niczym kroniki całodziennych wrażeń
Których nie warto szukać - same przyjdą
Odganiając nudę z wszech miar przebrzydłą

Cienie otryckie mają tę właściwość
Ze człowiek zaczyna wierzyć tu w miłość
Tak banalne, a potrzebne stwierdzenie
Możliwe tylko, gdzie Otryckie Cienie
Witają wędrowca o zmęczonej twarzy
Z której się studiuje zapis wszystkich wrażeń.

18.IX.95
I. C.



Gdy Artur z Otrytu odchodził


Gdy Artur z Otrytu odchodził
Buki się kłaniały
A pomniejsze krzewy
Po cichutku łkały

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Las go odprowadzał
Góry też by chciały
Ale im zakazał

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Żywioły gniewne się zbudziły
Chciały piekło zrobić w Lutowiskach
Lecz się zniechęciły

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Dziwnym deszczem przeszło
A Koliba w żalu wielkim
Zagląda do butelki

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Wszystkie sprzęty dziwnie stępiały
Borys zawył smętnie tęsknie
A kozy beczały

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Czuliśmy to wszyscy
Każdy z nas wiedział, że wróci
Choć nieprędko jeszcze

Autor nieznany


Ostatni wiersz został znaleziony w maju '2000 przez Baltazara w Arturówce niedaleko Polany. Jeśli ktoś rozpozna ten wiersz i jego autora niech Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..
Jeśli będziecie mieli jakieś informacje dotyczące twórczości Otrytczyków w Sieci - także proszę o kontakt.



Komentarze   

 
#1 ArturM. 2010-11-10 21:43
Super że znalazem tą stronkę. W Bieszczady jeździem w dawnych dobrych czasach, od 1985 do 2000roku (ostatni pobyt)prawie w każde wakacje... Na razie czasy są jakie są, ale wiem, że jeszcze nie raz tam będę...Starą Chatkę wspominam super, myślę że nowa też ma teki klimat...
Z nostalgii za bieszczadzką wędrówką napisao mi się kiedyś to:
BIESZCZADY



Znowu pojadę w świat
Włożę w plecak kilka pogniecionych wspomnień
i parę starych szmat
Ubiorę wytarty golf
Buty odnajdą drogę
Do magicznych miejsc w mojej duszy
Poprowadzą mnie
Tam gdzie w tańcu wysokich traw
Życie nabiera odpowiednich barw
Gdzie wystarczy plecami przyssać się do ziemi
Aby nieba dotykać
Tak dobrze tam
Czując pod powiekami słońce
Opierać się o wiatr
Włosów do ramion już nie targa
Całym ciałem chłonąc go
Życia smak
Łyk wody
Wprost ze źródła, odczuć...
Tego jakże bardzo brak

W dusznej dżungli bloków
Nie sposób wzrokiem sięgać nieba
i lecieć później w dół przez oceany traw
Na moment poczuć się jak ptak
Nie sposób...
W dżungli.

pozdrawiam i mam nadzieję, do zobaczenia wkrótce:)
 
 
#2 ArturM. 2010-11-10 22:50
jeśli chcecie to mój tekst który wcześniej zamieściem, możecie wykorzystać, np.zrobić muzykę, jeśli się da;)a ja kiedyś przyjdę do Chatki i sobie posucham:)
 

Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011