Historia Pierwszej Chaty
Bardzo skrótowa
(może aż za bardzo, ale na razie musi starczyć)

W pierwszej połowie lat siedemdziesiątych powstała idea zorganizowania studenckiej bazy z dala od szumu i zgiełku "wielkiego świata". Wybór padł na powtórnie zdziczałe i w ogóle nie zamieszkane ostępy bieszczadzkiego pasma górskiego o nazwie Otryt. Izolacja położonej na szczycie chatki umożliwiała swobodną wymianę myśli wśród jej bywalców bez narażania się na niebezpieczeństwo inwigilacji ze strony UB.

Pierwsze działania na Otryckiej polanie rozpoczęły się w 1972 roku. Grupka zapaleńców pod organizacyjnym i duchowym przewodnictwem Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. na własnych plecach wnosiła na szczyt niezbędne materiały. Wspólnymi siłami wybudowali Chatę, która do dziś jest fizycznym fundamentem działalności Klubu Otryckiego. Stowarzyszenie studenckie "Klub Otrycki" powołane zostało początkowo do opieki nad Chatą. Z czasem rozmach i zakres działalności stowarzyszenia przerósł wszelkie oczekiwania.

Na Uniwersytecie Warszawskim Klub Otrycki prowadził dość aktywną działalność wydawniczą wydając wiele tytułów ówcześnie niedostępnych a poszukiwanych. W chacie organizowano letnie obozy studenckie, wyjazdowe seminaria naukowe, konferencje. W okolicznych wsiach urządzano masowe imprezy dla niezwykle skonfliktowanej miejscowej ludności, na których niejednokrotnie bliscy sąsiedzi po raz pierwszy zaczynali ze sobą rozmawiać. Przez lata chata wykształciła specyficzną kulturę, na którą składają się różne obrzędy i rytuały towarzyszące codziennemu życiu jej bywalców.
Po przełomie 1989 roku Chata powoli zaczęła zmieniać swój charakter. Znikła, tak silna dotąd, konieczność tworzenia alternatywnego, wobec realnej rzeczywistości, mikroświata. Możliwość swobodnego wyrażania opinii sprawiła, iż ilość organizowanych wyjazdów naukowych spadła niemal do zera. Przestano tu przyjeżdżać, by swobodnie porozmawiać, a zaczęto przyjeżdżać, by odpocząć od pośpiechu i hałasu wolnorynkowego życia. Powstała nowa potrzeba alternatywy wobec cywilizacyjnego pędu, pośpiechu, alienacji i atomizacji. Stara Chata spłonęła 13 stycznia 2003 roku, ale specyficzna kultura Chaty Socjologa przetrwała do dziś dnia i duch tego miejsca w dalszym ciągu czuwa na otryckiej polanie
Jeśli interesują Cię dzieje tych ziem, zanim powstała Chata Socjologa odyłam na stronę poświęconą Łemkom, a w szczególności do artykułu jednego z Otrytczyków - Tadeusza Olszańskiego o historii Łemków w całych Beskidach.

Inne teksty o historii
Otryt, fragment bieszczadzkiego mitu
Artykuł Wojtka Jóźwiaka ze stycznia 2003 r.
Trzydzieści lat Chaty Socjologa
Artykuł Tadeusza Olszańskiego z 26 zeszytu Almanachu Karpackiego PŁAJ (jesień 2003 r.)
Wspomnienia o tych, którzy odeszli
O Chrystianie i o dawnych czasach
Wspomnienie Wojtka Jóźwiaka o Chrystianie Belwicie
Jurek "Dwa Tysiące"
Artykuł Witolda St. Michałowskiego z 35 nru miesięcznika Echo Bieszczadów (luty 2003).
Jurek Dwa Tysięce
Wspomnienie Mariusza Twardowskiego o Jurku Dwa Tysięce
Jurek Dwa Tysięcy - Odszedł Bieszczadnik
Wspomnienie Ety Zaręby o Jurku Dwa Tysięcy



Historia
