UKAZUJE SIĘ OD CZASU DO CZASU

Po krótkiej przerwie znów rejestrujemy i omawiamy dyskusje, problemy, spory , inicjatywy rozgrywające się w łonie Klubu Otryckiego.

Ostatnio bardzo ważną sprawą była "zmiana" gospodarzy Chaty. Witka, Anię i Alka Bychawskich zastąpił Waldek. Pozostawiony samotnie w Chacie spokojnie i rozsądnie /zgodnie ze swoją osobowością/ dawał sobie dobrze radę z mrozami i surową zimą. Rada Otrycka w dniu 27.11. wybrała także kandydata na gospodarza. Jest nią Iwona Jędrzejczak, zdecydowana na wszystko dziewczyna, dla której pobyt w górach jest koniecznością. W Bieszczadach bywała często /Komańcza, Łupków/ i niczego się nie przestraszy. Iwona zaraz po wyborze pojechała do Chaty zaznajomić się z otryckimi warunkami, poznać Waldka. Histori tej podróży jeszcze nie znamy. Po poparciu kandydatury przez RO ważna jest też opinia Waldka. /z ostatniej chwili - jak wynika jeszcze z niesprawdzonych informacji Waldek nie zaakceptował Iwony, stwierdzając, że do czerwca będzie na Otrycie sam, a później sprowadzi do Chaty swoją kobietę/ .

Wiatr z Otrytu niesie.
W lutym odbył się obóz studentów wydziału psychologii z młodzieżą szkół średnich. Z tego względu wielu psychologów prowadziło niemal ascetyczny tryb życia /oczywiście do czasu/ . Niemiła przygoda zdarzyła się grupie licealistów z Bydgoszczy, Gdańska, Warszawy. Podchodząc z Lutowisk / 10 godzin / zabłądzili, gubiąc po drodze jedną z dziewczyn, która /jak się w szpitalu okazało/ doznała odmrożenia II stopnia. I tak trzeba przyznać, że historia skończyła się szczęśliwie i to głównie dzięki Witkowi B. i Waldkowi, którzy odnieśli dziewczynę na noszach do Dwernika, skąd zabrała ją karetka. Pomny tego T. Grochulski wychodząc rano po zakupy do Lutowisk nie wracał już tego dnia na Otryt chcąc uniknąć podobnego losu. Wzmacniając swoje siły w miejscowym lokalu rozrywkowym, następnego dnia rześki dotarł na Otryt. Szkoda tylko, że inni obecni też pamiętali tą historię, stąd ich nerwy i wyjście na poszukiwania Tadeusza. Jeśli tak dalej pójdzie to brak powagi może spowodować, że zapomnimy że jesteśmy w górach i nie będziemy szukać osób, które mimo że być powinny, jeszcze do Chaty nie dotarły.
Urodziły się trzy owce, z czego jedna zdechła.

Kontakty z ZSP mogą być coraz bardziej napięte .Objawy tego mieliśmy przy wyjeździe obozu psychologów. ZSP interesuje ilu jej członków jedzie na obóz, co to im da, i ile członków przez to przybędzie. Myśliwymi to my nie jesteśmy i jedyną możliwą postawą jest wyczekiwanie / z czym obecnie mamy do czynienia / .

Zmieniono przychylnych nam dyrektorów administracyjnych Uniwersytetu, stąd mogą wystąpić duże problemy z nowymi środkami na utrzymanie Chaty. Musimy więc bardzo ostrożnie wydać pieniądze które nam zostały, ich jest mało a potrzeb bardzo wiele.

Sprawa wydawnictw się wyjaśniła. W pokoju Klubu Otryckiego i CoCo działają obecnie trzy komisje wydawnicze

1/ Komisja Wspólna CoCo i Klubu Otryckiego - plany wydawnicze: 3 pozycje w RN i 4 w Alma-Press. W jej skład wchodzą ze strony Klubu Otrcyckiego A.T.Ł. i J. Frąckowiak, a ze strony CoCo J. Szczupaczyński i J. Kolażowski.

2/Komisja Wydawnicza Klubu Otryckiego, plany:
Drogi do wolności. Russela,
Antychryst. Nitzschego.
Skład M. Kowalski, Tomasz Egeman, Bożena Burzyńska, Aleksander Łazarski.

3/Komisja Wydawnicza Kolegium Otryckiego pod kierunkiem Piotra Marciniaka. /o Kolegium napiszemy trochę więcej , jak się wyjaśni cała sprawa z rejestracją/. Kolegium Otryckie nadal istnieje w ramach Klubu, skupiając członków i sympatyków Klubu. Natomiast propozycja kooperacji z ZSMP została odrzucona.

Do czerwca niedaleko i należy już zastanowić się nad obozem remontowo -budowlanym. Bardzo ważne są plany budowlane, co chcemy i co możemy zrobić, a to z kolei determinuje przygotowanie odpowiednich materiałów. Obozowi remontowo-budowlanemu poświęcone zostanie oddzielne zebranie RO w dniu 20.03.

W dniu 3.03 odbył się pierwszy przegląd kronik filmowych zorganizowany przez Klub. Dokumenty dotyczyły lat 1953-56. Ku naszemu niezadowoleniu większość ciekawych materiałów nie była udostępniona. Dlatego przegląd miał dość nieciekawy charakter. Postanowiliśmy, że dalsze projekcje składać się będą głównie z filmów dokumentalnych i kilku interesujących kronik. Terminy projekcji, które odbywają się w WFD, będą podawane w Klubie.

Na koniec inicjatywa, z którą wyskoczył tandem miłośników makulatury, świeżego powietrza i zielonych krajobrazów otryckich - Aleksander T. Łazarski i Andrzej Grądzki. Jest to propozycja zbierania pewnego surowca występującego w wielkomiejskiej dżungli. Surowiec ten to MACULOSUS. Inicjatywa ta została przyjęta przez Radę Otrycką w dniu 21.XI.85r. jednogłośnie.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011