|
Pożegnanie
To jedno mogę Ci dać - ten skromny wiersz I dam Ci go ot tak - bez słów Bo po to przecież jest Nie płaczę, bo to przecież nie potrzebne Głośno wyrazić ból swoich uczuć Lecz milcząc patrzę w okno ze smutkiem Za odchodzącą w pustkę nocy przeszłością Zdziwisz się może czemu wiersz ten piszę O naszym wspólnym zimnym rozstaniu Lecz milczysz, i ja znam tę ciszę Żegnając naszą krótką przyjaźń Odchodzę na zawsze już dzisiaj.
|
* * *
Tylko wiatr nas złączył Tylko los nas rozłączył Te marzenia Te uśmiechy Te spojrzenia Takie proste Zwykłe Codzienne Szkolny trud I Ty Gwiazdko rozpalona Świecisz Swym blaskiem Razisz wszystko Nasze szczęśliwe Szczęśliwe życie Dziś tylko wiatr Jest moim przyjacielem A Ty A Ty tylko Jesteś szarym Zwykłym, codziennym Wspomnieniem
|
* * *
Smutno mi Smutno mi życie Smutno mi patrzeć Na ten nędzny szary świat Ciężko mi Ciężko mi patrzeć Ciężko mi oddychać Ciężko mi myśleć Chciałbym Chciałbym żyć Chciałbym patrzeć Chciałbym się śmiać Chciałbym oczami patrzeć Na ten nędzny świat Choć tu Choć tu niech Cię uścisnę Niech wiem, że jesteś Niech wiem, że patrzysz Swoimi jasnymi oczyma Jolciu moja Oczy moje Usta moje Włosy moje
|
Bieszczady
Bieszczady ciche, spokojne Czy one nie żyją One już umarły W naszych sercach Bieszczady moje Umrę bez Was Zamarznę na sople Skostnieję na kość Bieszczady, ja żyję tylko dla Was Moje ręce są krzepkie I długie jak wiosła A serce oddane Tobie Rośnie tutaj wszystko Drzewa wysokie do chmur I San czysty jak łza I ja zawsze młody O ziemio moja górzysta Jesteś jak świeca Żywisz mnie i patrzysz Oczyma szerokimi na mnie
|
* * *
Nie płaczę po nocach nie szlocham nie myślę. Obłąkanie odeszło daleko myśl porozrywał czas ten kochany czas który goi nasze rany. Tak pięknie było między nami radość rozpalała nasze młode dusze oczy szeroko otwarte na oścież czoło wzniesione wysoko ku górze. Codziennie frunęliśmy jak ptaki a rączki młode się splatały włosy na wietrze rozwiewały i kwiaty na łące rosły. Czy to ty? Serce moje rozpalasz oczy zapadnięte, rozpalasz usta sine, rozgrzewasz stare listy z kurzu ocierasz i znowu, i znowu wstajesz I szał i rozpacz i sen i sen kamienny i ty i ty w sercu zagubiona
|
Zmęczenie
Zmęczyłem się moje życie już dawno skończyło się w smutku w żalu w rozpaczy już odchodzę a tak mocno kochałem Ciebie w sercu nosiłem nie, nie wyrzuciłem zostało było będzie przy Tobie moje zdjęcie Fajnie, że jesteś Fajnie, że lubisz Fajnie, że kochasz wspomnienia uczucia romanse noce razem spędzone i kwiaty na łące
|
Cisza
Cisza grobowa cisza słyszę płacz dziecka nie, to Twoje wołanie. Przychodzisz jak sen jesteś jak cień stracona, zgubiona, zostawiona szukasz kogoś kogo kochasz kogo zostawiłaś odjechałaś, zgubiłaś. Smutno mi bez Ciebie żyć jak bez ptaków powietrza, rzeki i ognia smutno mi bez Ciebie Tyś odeszła a ja tak bardzo tak bardzo Cię kochałem Twój kolor oczu uśmiech prosty, żart zwykły Tyś odeszła a ja zostałem. Tyle rzeczy Ci nie dałem nie dałem Ci żalu nie dałem Ci słów i moich stęsknionych ust Tyś odeszła a ja zostałem ale uwierz mi że Cię kochałem
|
* * *
Odejść jak lekki powiew wiatru Odlecieć jak ptak do ciepłych krajów Niech wiem, że Cię nie ma i nigdy Cię nie będzie Będą wspomnienia z głębin serca wydarte Ta rana na sercu wyryta ten ślad, ta plama jedyna Tylko tyle po nas zostało i te noce nie przespane Minęły lata zapomnisz o mnie zobaczysz innych innych ode mnie
|
* * *
Przyjechałem bo Cię kochałem całą żywą zdrową Przyjechałem bo tęskniłem bo wierzyłem bo cierpiałem Przyjechałem bo tylko tego od Ciebie chciałem: "mój kochany mój malutki mój ty jeden taki słodziutki"
|
Antoni Ciombor
|