Artur


Gdy Artur z Otrytu odchodził
Buki się kłaniały
A pomniejsze krzewy
Po cichutku łkały

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Las go odprowadzał
Góry też by chciały
Ale im zakazał

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Żywioły gniewne się zbudziły
Chciały piekło zrobić w Lutowiskach
Lecz się zniechęciły

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Dziwnym deszczem przeszło
A Koliba w żalu wielkim
Zagląda do butelki

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Wszystkie sprzęty dziwnie stępiały
Borys zawył smętnie tęsknie
A kozy beczały

Gdy Artur z Otrytu odchodził
Czuliśmy to wszyscy
Każdy z nas wiedział, że wróci
Choć nieprędko jeszcze

Autor nieznany



Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011