* * *

I znowu jestem tu,
w obliczu Połoniny.
W bladym słońcu jesieni
niosącym przymrozek.

Jej wyszczerbiony nóż
ciemnieje w bladym niebie.
Gęste pasemko krwi
paruje znad krawędzi.

I znów stanąłem tu,
w obliczu Połoniny.
Znowu przemawia do mnie
i wciąż jej nie rozumiem.

Tadeusz A. Olszański
Otryt Górny, wrzesień 2003



Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011