Satyra na Człowieka

Satyra na Człowieka

Lubię przyglądać się przechodniom,
Zimową porą na ulicy.
Wtedy dopiero wiem i czuję,
Że człek wśród zwierząt nam króluje.

Skórzane płaszcze, tudzież buty
Kołnieże z lisów, z norek futra,
Kurteczka z misia lub na misiu...
Ktoś irchą okulary czyści

Ja więc do niego zagaduję:
Zezwierzęcenie w nas panuje!

On na mnie bykiem tylko spojrzał,
Niedźwiedzią ręką mnie poklepał
Uśmiechem lisim mnie obdarzył,
I wilcze zęby na mnie szczerzył.

Potem jak sowa zmarszczył czoło i rzekł:
To co? Mam zimą chodzić goło?

Kuba Drohomirecki



Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011