* * *

Oczywiście, na pewno
I tak przez 14 lat
Bez sensu
I wreszcie
Plecak
Buty
Bagaż pakowany przez lata na grzbiet nie wielkiej już kobiety
Uginam się od wspomnień
Odejść i przyjść
Zadyszki dostaję od tępa wczoraj nadanego
Pierwszy łyk
Łagodne rozgrzeszenie
Inny świat
Inne wartości
Na ramieniu ci, których już nie ma
Miejsce wstępowania w świat dorosłych
Dzisiaj, tutaj wolna i świadoma
Z wyrzutem skroplonym na brodzie
Dzisiaj na ścieżce, która była jedyną słuszną drogą.

Salamandra
Otryt, 19.IX.2008



Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011