Od Prezesa słów kilka

Od Prezesa słów kilka

Tym razem będzie inaczej niż zwykle. Nie będzie sprawozdania z działalności Klubu w okresie od 3.04.1987 do l6.10.1987 r. Ponieważ /faktyczni/ członkowie Klubu doskonale ją znają. Należałoby jedynie zamieścić sprawozdania z obozów letnich w Chacie. Natomiast na początku chciałbym szczególnie podziękować za współpracę wszystkim tym, którzy utożsamiali się z Klubem nie tylko pro forma, ale i praktycznie, starając się "coś" w jego ramach zrobić i bardzo mi pomogli. A konkretnie:

Waldkowi, który przez swoje zachowanie i sposób bycia wspaniale "regulował" atmosferę na Otrycie. Jurkowi Szczupaczyńskiemu i Jareckiemu za rady dotyczące działalności "polityczno-formalnej". Krzysiowi K. za cicha i rzetelną pracę nad naszymi finansami. Malutkiemu do którego mam nadzieję, już niedługo będziemy mówić panie prezesie/ za poświęcanie największej ilości czasu na sprawy Klubowe oraz naszej /na razie/ sympatyczce Bognie za wszelką pomoc. Chciałbym też podziękować Radzie Otryckiej za współpracę i naszym kochanym najmłodszym wiekiem Klubowiczom i sympatykom za ich wysiłek.

Aby tradycji stało się zadość kilka słów o działalności:

1. Administrowanie "Chatą Socjologa"

- Gospodarz Chaty /nic nie uległo zmianie, nadal jest nim Waldek i miejmy nadzieję, że jeszcze długo nim będzie.

- prace remontowe będą wyszczególnione przes osoby sprawozdające przebieg obozów na Otrycie,

- preliminarz powinien zostać przepchnięty do grudnia 87.

2. Kontakty z RU ZSP

- w dalszym ciągu nie wywiązujemy się z "obietnicy" założenia SGA w Klubie /mimo nowych członków ZSP brakuje jeszcze dwóch osób/,

- traktuje się nas na zasadach ustalonych pomiędzy mną a kolegą Gogolem i Gajem. Nasze stosunki z RU ZSP uważam za chłodne ale rzeczowe i bez uprzedzeń działamy na zasadach umowy i jak narazie obie strony wywiązuja się z niej, choć często niechętnie,

Klub wchodzi w swój piętnasty rok działalności jako grupa przyjaciół, którzy poprzez częste kontakty tworzą coraz bardziej spójny obraz klubowegoo "my" oraz grupki ludzi, których określiłbym jako bliskie satelity tego rdzenia. Co należałoby zrobić?

Przede wszystkim odbudować działalność samokształceniową:
poszerzyć sfery działalności klubu /nie tylko turystyka i sport ale również rozwój intelektualny/. Mam nadzieję, że znajdą się ludzie i ciekawe pomysły, np. seminaria naukowe, działania teatralne itp.

Wszystkie zagrożenia zewnętrzne zostały zlikwidowane. Mam nadzieję iż tyczy się to również podziałów wewnątrzklubowych i można powiedzieć, że proces konsolidacji już się zakończył. Należałoby teraz starać się rozwinąć nowe formy /bądź przypomieć stare/ działalności, przyciągające większą grupę ludzi do pracy w Klubie. Elita została wytworzona, czas teraz by zaczęła sprawnie funkcjonować.

Artur Grudziński



Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011