Gospodarz Chaty

Stowarzyszenie Klub Otrycki poszukuje osób chętnych
do objęcia stanowiska Gospodarza Chaty Socjologa.


Chata Socjologa jest własnością Stowarzyszenia "Klub Otrycki" i jest przez nas zarządzana. Trzeba mieć na uwadze, że to nie jest zwyczajne schronisko, choć w dużym stopniu pełni takie funkcje.

Wymagania wobec kandydata:

  • znajomość Chaty - zaliczony przynajmniej jeden kilkudniowy pobyt;
  • obycie ze skrajnie trudnymi warunkami (trzeba pamiętać, że w Chacie nie będzie nigdy prądu i bieżącej wody, nie dojedzie na miejsce normalny samochód, do najbliższych zabudowań jest ok. godziny piechotą);
  • umiejętność panowania nad grupą;
  • odporność na tumult;
  • odporność na okresy samotności;
  • silna osobowość i uregulowane życie rodzinne i emocjonalne;
  • bezkonfliktowość i pracowitość;
  • końskie zdrowie;
  • dużo samozaparcia i wytrwałości;
  • niewygórowane oczekiwania finansowe.

Oferujemy:

  • pracę w magicznym miejscu;
  • wspaniały widok na połoniny;
  • kontakt z różnego rodzaju ciekawymi ludźmi;
  • dach nad głową;
  • służbowy telefon komórkowy;
  • stabilne zatrudnienie – umowę o pracę.

Jednym słowem kasy niewiele, pracy dużo, satysfakcja gwarantowana.

Warunkiem wstępnym do rozpoczęcia rozmów jest znajomość Chaty - jeśli nigdy w niej nie byłeś musisz do niej przyjechać przynajmniej na weekend. Jeśli byłeś już w Chacie wcześniej - to wystarczy. Nie da się opisać ani fizycznych warunków bytowych, ani atmosfery wieczornego kominka. Trzeba przyjechać, obejrzeć i poczuć na własnej skórze, jak smakuje Chata. Umożliwi to jakąkolwiek dalszą rozsądną rozmowę.

Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV bądź krótkiego życiorysu wraz z listem motywacyjnym na adres mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W imieniu Rady Otryckiej,
Magdalena Kołodziejczyk

 



Komentarze   

 
#1 Tomasz Szulc 2014-02-13 06:22
Jak gospodarz się zmieni to chata straci swój urok ,WARSZAWO MYŚL ....!!!!
 
 
#2 uks orlik 2014-02-13 15:46
KRZYSZTOFIE !! nie ZOSTAWIAJ NAS .....
 
 
#3 eurotatry 2014-02-25 22:00
Bez Krzysztofa, Jego opieki, doradztwa i ducha, to juz nie bedzie ta sama CHATA.
Krzysztof zostań !!!
 
 
#4 Jagoda 2014-02-27 21:27
Mam pytanie, dlaczego szuka się nowego gospodarza chaty? Przecież chata ma gospodarza i to najlepszego jakiego kiedykolwiek miała. Mieszkam w Lutowiskach, przy szlaku na Otryt, widzę jak dzięki Krzysztofowi chata stała się przyjazna ludziom, widzę jak pracuje, jak opiekuje się chatą i turystami.
O co w tym wszystkim chodzi?
Chata nie jest prywatnym folwarkiem - przypominam jakby ktoś zapomniał. O czyje dobro dba Stowarzyszenie? Uprzejmie proszę o odpowiedź.
 
 
#5 igor 2014-02-28 00:35
Stowarzyszenie Klub Otrycki dba o dobro Chaty.
 
 
#6 piotr 2014-03-01 13:39
Po Bieszczadach chodzę od 40 lat. W Chacie byłem wiele razy i poznałem wielu Gospodarzy. Krzysztof jest zdecydowanie najlepszy. Dajcie Krzysztofowi więcej pieniążków i zatrzymajcie. To leży w Waszym interesie. Ciągłe eksperymenty kadrowe nie mają nic wspólnego z dbaniem o dobro Chaty.
 
 
#7 eurotatry 2014-03-02 22:35
Sadzę, że sprawa musi mieć "drugie dno". To niebywałe, aby tak powszechnie uznawanego i sprawdzonego gospodarza zmieniać. Może go należy poprosić aby został, zatrzymać, może podwyższyć uposażenie.
Gdy dzielę się informacją na temat zmiany gospodarza, wielu bywalców przyjmuje to jako NIEBYWALE POCHOPNE DZIAŁANIE STOWARZYSZENIA.
 
 
+2 #8 zdzisław 2014-03-03 00:07
Czytam te ochy i achy i oczom nie wierzę. Być może miałem pecha, być może Krzysztof miał złe dni, zawsze jak trafiałem do Chaty. Najwyraźniej miałem pecha. Po pierwsze facet pieprzył za każdym razem te same farmazony, które przy pierwszym wysłuchaniu mogły od biedy ujść za barwną bieszczadzką legendę, ale gdy tę samą historię słuchało się po raz dziesiąty, robiło się to irytujące. Po drugie byłem świadkiem kilku "zwróceń uwagi" towarzystwu, które w opinii Gospodarza zbyt mocno hałasowało. Gdybym dokładnie przytoczył formę tego "zwrócenia uwagi" spokojnie można by mnie zbanować za chamstwo. Nie wiem co się stało i nie znam powodów zwolnienia, ale napiszę jedno: cieszę się, bo ten człowiek był już ewidentnie zmęczony miejscem.
 
 
+1 #9 annas 2014-03-04 13:06
Może i Gospodarz jest miły, szczególnie dla dziewczyn. Czasem niewątpliwie nawet zbyt miły. Trzeba przyznać że brak zainteresowania ze strony kobiety nie jest dla niego przeszkodą. Taki "prawdziwy" mężczyzna. ;-) Byłam dwa razy w Chacie i z następną wizytą poczekam na nowego Gospodarza. Oprócz obserwowania żenująco nachalnych umizgów do turystek musiałam dwa razy wysłuchać litanii pretensji Gospodarza do Klubu Otryckiego. Nie wiem kto ma rację, nie wnikam czy te pretensje były uzasadnione, ale moim zdaniem żaden pracodawca nie powinien tolerować braku lojalności pracownika, zwłaszcza w tak samodzielnym miejscu. Trzymam kciuki za nową osobę!
 
 
#10 filipina@o2.pl 2014-03-04 22:31
Żałuję, że Krzyśka już rnie będzie. Jest i będzie moim przyjacielem. Przykro mi, że odchodzi, był dla mnie kwintesencją i sercem Chaty. Chyba najbardziej podobało mi się, że udało mu się stworzyć dobre stosunki z okolicznymi mieszkańcami. Trzymam kciuki, żeby następca tego nie popsuł.
 
 
#11 kazimierzlipinski1 2014-03-09 23:41
Krzysiek ja mam dlog u Ciebie,jak z Waldkiem jechalismy na hlulskie i z powrotem uzaczyles nam gospody i buty zostaly na nogach bo byly ciezko do sciagniecia.To byl kwiecien 2013.Dzieki TOBIE za wszystko Kazik i Waldek na koniach!!!!!!!! !!!!!!!!
 
 
#12 Anka-szklanka 2014-03-13 19:58
przyłączam sie do wszystkich, którym zalezy na klimacie chaty zcyli nie chcą zmiany gospodarza. Zdzichu: chata to nie knajpa podpitych i hałasujących " turystów" dobrze, że są jeszzce tacy którzy nie boją się zwrócić uwagi "towarzystwu", a jesli chozdi o formę ? to nie rozsmieszaj mnie, to całkiem jak z perłami przed wieprze Anka-sz
 
 
#13 Ogre2000 2014-03-14 08:44
Nie znam innego gospodarza, byłem raptem dwa razy, wiem tylko, że lepszego się nie znajdzie. Gdyby Zdzisław był pamiętnego wieczoru na 11 listopada 2012, gdy w chacie nocowało jakieś 130 osób, i widział jego zachowanie, gdy jeden z gości nasrał do brodzika, wiedziałby, że to spokojny facet. :) A... jeszcze przypomniało mi się... czy to oznacza, że nie będzie już do grania "Robaczków"? Ale zasadnicze pytanie brzmi: Co się stało?!
 
 
#14 igor 2014-03-14 09:17
"Nie znam innego gospodarza, ale wiem że lepszego się nie znajdzie."

Cóż dodać? ;-) Ja widziałem ośmiu Gospodarzy w akcji, poznałem trzech kolejnych jak już nie byli Gospodarzami. Co mogę powiedzieć na tej podstawie?

Po pierwsze: Każdy z nich był inny, każdy miał inne wady i inne zalety. Żaden nie był idealny. Tak jak każdy z nas. Krzysztof pod względem bilansu plusów i minusów nie odbiega zbytnio od średniej.

Po drugie: Chata ma niezmienny charakter bez względu na osobę Gospodarza. Gospodarz może ułatwiać podtrzymywanie charakteru i atmosfery miejsca, może też niestety utrudniać, ale Jego osoba na pewno nie jest jedynym czynnikiem kształtującym Ducha Chaty.

Duch Chaty trwa niezmiennie od 40 już lat. Trwa niezależnie od zmieniających się Gospodarzy i niezależnie od zmieniających się osób zarządzających Chatą. Warto mieć to na uwadze, szczególnie jak się komentuje rzeczywistość na podstawie doświadczeń wyniesionych z dwóch pobytów.
 
 
#15 Józek 2014-03-16 17:45
Cytuję Ogre2000:
...pamiętnego wieczoru na 11 listopada 2012, gdy w chacie nocowało jakieś 130 osób, i widział jego zachowanie, gdy jeden z gości nasrał do brodzika...


11.11.2011, było wtedy dokładnie 89 osób i fakt, wspomniana sytuacja miała miejsce.
 
 
#16 Jagoda 2014-03-16 18:33
Dziwnie się czyta stwierdzenia Klubu Otryckiego, o prawach pracodawcy. Klub Otrycki nie jest zwykłym pracodawcą w potocznym tego słowa znaczeniu. Członkowie tego klubu pełnią rodzaj misji dotyczącej w ważnym stopniu zachowaniu wartości, w Bieszczadach obecnych. Jestem mieszkanką Lutowisk, mieszkam - jak już wspominałam w poprzedniej wypowiedzi, przy szlaku na Otryt. Dla mnie i dla innych mieszkańców Bieszczadów nie jest obojętne kto jest "Twarzą" Chaty. Bo chata to tylko ściany, drewno i kamienie. Wspominanego Ducha w nią tchnąć mogą tylko ludzie.
Bardzo niedobrze się dzieje, że klub otrycki lekceważy zdanie mieszkańców Bieszczadów. Wielka szkoda, że członkowie klubu czują się od nas - bezpośrednio zainteresowanyc h - lepsi i mądrzejsi. Szkoda wielka, że na nasze pytania słyszymy lakoniczne pełne arogancji napomnienia o prawach pracodawcy. Nieeleganckie jest to, że o swoim zwolnieniu Krzysztof dowiedział się kiedy przeczytał o konkursie na nowego gospodarza.
Wiem z rozmowy z jednym członkiem otryckiego klubu, że nie jest to jednogłośnie podjęta decyzja. Od pewnego czasu niektórym przeszkadzało, że Krzysztof nie kłania się w pas i ma własne zdanie. Syndrom ciecia: odrobina władzy i ja wam pokażę!
Źle się dzieje nie w chacie ale w klubie.
Mam nadzieję, że nowi kandydaci na gospodarza przemyślą to czy warto stać się "pracownikami" narażając się nie tylko na trudy pracy ale i na kaprysy pracodawców.
Bardzo żałujemy (piszę za siebie, męża oraz grupę naszych przyjaciół, że tym pięknym miejscem rządzą ludzie bardziej dbający o własne rozbuchane emocje niż o klimat i dobro chaty. Nie myślą o turystach ani o mieszkańcach Bieszczadów. Oni są nieomylni i najważniejsi! To żenujące. Panie i Panowie - kompromitujecie się taką postawą wyższości ponad wszystkimi. Wstyd!
 
 
#17 Józek 2014-03-16 19:40
Pani Jagodo!

Wstyd rozsiewać plotki. Krzysztof został poinformowany o planowanym naborze na Gospodarza dwukrotnie - w 2011 roku kiedy podpisywał umowę o pracę oraz w mailu i rozmowie telefonicznej około 20 grudnia 2013 roku. Natomiast decyzja o zakończeniu współpracy została podjęta 15 lutego 2014 r. Proszę o umiarkowanie, nie warto dać się ponieść emocjom.
 
 
#18 kometa 2014-03-17 18:21
Pani Jagodo,

W Pani wypowiedzi wszystko jest biało-czarne. Pani informacje są niesprawdzone i opieraja się na plotkach,które są NIEPRAWDZIWE. Bardzo przykre jest to, że formułuje Pani tak ostre sądy - znając wypowiedzi tylko jednej ze stron - czyli Gospodarza, który został zwolniony i to bardzo przebija w Pani wypowiedzi. Najczęściej w życiu bywa tak, że prawdy, racji należy szukać po środku, a sądy formułować po rzetelnym zebraniu informacji.

I proszę nie traktować tego jako pretekstu do dyskusji publicznej na temat przyczyn zwolnienia Gospodarza - nie będzie takiej.

Niestety moja wypowiedź jest nic nie warta, ponieważ jako Klubowiczka, czyli osoba o postawie wyższości nad innymi i rozbuchanych emocjach nie jestem wiarygodna.

Pozdrawiam,
Magdalena Kołodziejczyk, Klubowiczka, człowiek,posiad ająca uczucia, przemyślenia i pewne doświadczenia życiowe, osoba kochająca Chatę Socjologa i Bieszczady.
 
 
#19 kometa 2014-03-17 18:32
I jeszcze dodam - do Pani Jagody - wydaje mi się, że nie znamy się osobiście. Niestety w ostatnich latach, czas w Bieszczadach spędzam głównie w Chacie, bo jej dobro jest najważniejsze i sytuacja na Górze wymagała w mojej ocenie, poświecania jej maksimum czasu. Z tego powodu za mało bywam na dole i zaniedbuję znajomych oraz mniej poznaję nowe osoby.

Szkoda, że przypisuje nam Pani tak niecne pobudki i podyktowane nimi decyzje.

Zapewniam - z głębi serca - Klub Otrycki kieruje się dobrem Chaty, nie twierdzę, ze nie mamy wad i nie popełniamy błędów, jednak przykre jest, że nie znając nas ocenia nas Pani w taki sposób.
 
 
#20 celuloz 2014-05-22 01:00
Krzysiek w mojej ocenie jest dobrym gospodarzem. w chacie bywam od 2009 roku ale moim zdaniem porównywanie gospodarzy nie ma sensu - każdy jest inny. Krzysiek się sprawdza z mojego jako turysty punktu widzenia, mam świadomość że pewnie nie wszystko jest czarne ani białe i pewnie prawda może być po środku. Krzysiek pozdrawiam, niedługo planuje odwiedzić chatę
 

Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011