Połonina w Stolicy

Gazeta Bieszczadzka, nr 3 (283), 7.02.2003 r.

Namiastka Bieszczadów w Warszawie

W stolicy jest wielu miłośników Bieszczadów. Jeden z nich, Piotr Wolak ze znajomą Ewą, postanowili promować ten piękny region Polski w sposób szczególny. Otworzyli na warszawskiej Ochocie przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920, pod numerem 4, bar, w którym serwuje się potrawy proste, tanie i - co najważniejsze - w przyszłości bar ma specjalizować się w kuchni bieszczadzkiej.

Bar nawiązuje stylistyką do Bieszczadów. Na ścianach wiszą obrazy i stare zdjęcia przedstawiające bieszczadzkie krajobrazy i przyrodę. Jest też stara popielniczka, która zachowała się w pożarze „Chaty Socjologa", oraz wyrzeźbione w drewnie płaskorzeźby. Wkrótce przywiezione zostaną stoły zrobione przez jednego z bieszczadzkich artystów.

Weekendy to miejsce spotkań tych, którzy ukochali Bieszczady i nadal są z nimi związani. Piotr nawiązał kontakt z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym. Chce propagować wszystkie imprezy organizowane przez park, bieszczadzkie szlaki konne oraz nowe inicjatywy.

W barze jest biblioteczka, w której można znaleźć mapy, książki, materiały informacyjno-promocyjne. Mile widziane byłyby też wykazy gospodarstw agroturystycznych, w których proponowane są skromne, tanie noclegi, oraz pensjonatów i hoteli organizujących wyjazdy dla studentów, młodzieży szkolnej i rodzin z dziećmi.

W przyszłości „Połonina" zamierza promować bieszczadzkie imprezy kulturalne, folklorystyczne, turystyczne oraz ciekawe propozycje biur podróży województwa podkarpackiego, mających ofertę bieszczadzką.

Grono przyjaciół Piotra to ludzie, którzy część życia spędzili w Bieszczadach i chętnie tam wracają. Co tydzień w czwartki w barze spotyka się „Grupa Otrycka" , która też wydaje swój biuletyn. Jej miłośnicy i założyciele spotkali się 18 stycznia br., żeby podjąć działania i odbudować „Chatę Socjologa", jak popularnie nazywano Dom Pracy Twórczej, który spłonął 13 stycznia br. Wśród zebranych byli ci, którzy budowali „Otryt" - Ewa Lewicka (była wiceminister pracy), Marucha (Krzysztof Markuszewski), Igor Czajka oraz Komisarz - postać, która w stolicy wnosi cząstkę Bieszczadów wszędzie, gdzie się pojawi. Zdecydowano, że znajdą się środki na wskrzeszenie miejsca, które wszystkim kojarzy się z niezwykłymi losami, wspomnieniami i przeżyciami. Liczą na to, że dołączą do nich inni miłośnicy Bieszczadów ze stolicy.

Każdego, kto chciałby swoją ofertę zaprezentować w barze „Połonina", zapraszamy: napiszcie do Piotra (e-mail) lub zadzwońcie (tel.)

B. Tekieli



Musisz być zalogowany by dodać komentarz.

Stowarzyszenie Klub Otrycki © 2011